Patrzysz na pszczoły kręcące ósemki na plastrze i zastanawiasz się, czy to ma jakiś sens? W ich ulu każdy krok oznacza konkretną informację. Z tego tekstu dowiesz się, jak pszczoły komunikują się za pomocą tańca i co dokładnie mówią sobie przy pomocy tych ruchów.
Czym jest taniec pszczół?
Badacze, z Karlem von Frishem na czele, odkryli, że pszczoły używają tańca jak języka. Nie jest to jednak język złożony ze słów, tylko z kierunków, czasu trwania ruchu i drgań. Taniec odbywa się na powierzchni plastra w zaciemnionym ulu, gdzie robotnice łatwiej odczuwają wibracje i dotyk niż widzą szczegóły.
Każda zbieraczka, która wraca z udanego lotu po nektar lub pyłek, może stać się tancerką. Wokół niej gromadzą się inne robotnice i dosłownie „czytają” jej ruchy czułkami. W ten sposób jedna pszczoła potrafi skierować dziesiątki koleżanek dokładnie do tego samego źródła pokarmu, bez mapy i bez GPS, opierając się tylko na ruchu ciała i zapachu.
Jak wygląda taniec wywijany?
Najbardziej znanym rodzajem tańca jest taniec wywijany, czasem nazywany wywijanym lub „ósemkowym”. Pojawia się, gdy pożytek znajduje się w większej odległości od ula. Na plastrze widzisz wtedy charakterystyczną ósemkę: prosty odcinek z wywijaniem odwłokiem i dwa łukowate zawracania. Brzmi abstrakcyjnie, ale dla pszczół ten schemat jest bardzo czytelny.
W tym tańcu szczegóły mają ogromne znaczenie. Czas trwania odcinka prostego mówi o przybliżonej odległości, a kąt jego ustawienia względem linii pionowej na plastrze odzwierciedla kąt względem słońca w terenie. Gdy pszczoła tańczy ukośnie w prawo od góry do dołu, wskazuje, że trzeba lecieć w prawo od kierunku słońca; gdy w górę – że w stronę słońca, gdy w dół – że od niego.
Podczas tańca wywijanego dzieje się kilka rzeczy jednocześnie:
- pszczoła energicznie porusza odwłokiem, wytwarzając drgania plastra,
- wydaje delikatne dźwięki skrzydłami, które inne robotnice wyczuwają czułkami i stopami,
- roztacza wokół siebie zapach nektaru zebrany w wolu miodowym, co uzupełnia „mapę” o informację zapachową.
Co pszczoły przekazują tańcem?
Taniec nie służy tylko do pokazania drogi. To coś więcej niż „leć tam i tam”. Robotnice przekazują tym systemem kilka rodzajów informacji naraz. Najważniejsze to kierunek, odległość i jakość źródła pokarmu, ale komunikat jest bogatszy, bo do gry wchodzą także feromony i zapach samego nektaru.
Im żywszy i dłuższy taniec, tym lepszy pożytek. Gdy pszczoła trafia na wyjątkowo obfite drzewo czy łan kwiatów, jej ruchy stają się szybsze, a przerwy między kolejnymi sekwencjami krótsze. Z kolei przy słabszym źródle taniec jest bardziej ospały, szybko zanika i inne robotnice często go ignorują. W ulu pojawiają się też inne rodzaje tańców, na przykład taniec okrągły, sygnalizujący pokarm blisko ula, lub krótkie „podskoki” ostrzegające przed zagrożeniem w tym samym miejscu.
Żeby lepiej wyobrazić sobie, jak wiele treści mieści się w jednym tańcu, warto zwrócić uwagę na to, co z niego „czyta” obserwatorka:
- z ustawienia tańczącej pszczoły – kierunek względem słońca,
- z długości wywijania – szacunkową odległość do celu,
- z energii i liczby powtórzeń – wartość danego źródła,
- z zapachu i smaku kropelki nektaru – rodzaj rośliny, z której pochodzi pożytek.
Jak pszczoły uczą się języka tańca?
Można zapytać: skąd młoda pszczoła wie, co oznacza każdy ruch? U części zachowań ważne są wrodzone schematy, ale ogromną rolę odgrywa też obserwacja w ulu. Młode robotnice przez pewien czas kręcą się w pobliżu tańczących sióstr, dotykają ich czułkami, śledzą drgania plastra, a potem wykonują pierwsze, jeszcze niedokładne tańce. Z biegiem kolejnych lotów i powrotów ich komunikaty stają się coraz bardziej precyzyjne.
Język tańca nie działa w próżni. Pszczoły korzystają też z zapachu lotu, śladów na kwiatach czy pozycji słońca na niebie. Widać tu, jak zwierzęta łączą różne zmysły w jeden spójny system. Jeśli interesuje cię komunikacja innych gatunków, przydatne informacje o zachowaniu psów znajdziesz na stronie www.ipies.pl, gdzie opisuje się między innymi mowę ciała i sygnały uspokajające. Dobrze to pokazuje, że ruch i postawa są dla wielu zwierząt ważniejsze niż dźwięki.
Jak pszczelarz może „odczytać” taniec?
Pytanie, które często pojawia się wśród początkujących pszczelarzy, brzmi: czy człowiek może naprawdę skorzystać z tańca pszczół w praktyce? Doświadczony obserwator, który zajrzy do ula w odpowiednim momencie, potrafi przynajmniej z grubsza określić, czy robotnice tańczą z powodu obfitych pożytków, czy z powodu nagłego zagrożenia. Żywiołowe, długotrwałe tańce z wyraźnym wywijaniem oznaczają zwykle bogate źródło nektaru, a ich nagłe zaniknięcie bywa sygnałem końca kwitnienia w okolicy.
Przy pracy z ulem warto zwrócić uwagę na kilka elementów tańca:
- czas trwania tańca po powrocie z lotu – długie sekwencje sugerują obfitość pożytku,
- koncentrację tancerek na określonej części plastra – może wskazywać jeden dominujący kierunek lotów,
- reakcję innych pszczół – im więcej obserwatorek dołącza, tym silniejszy jest przekaz o atrakcyjności miejsca.
Obserwacja tańca pszczół uczy cierpliwości. Trzeba sporo czasu, żeby zacząć widzieć powtarzalne schematy, a nie tylko pozorny chaos ruchów. Gdy jednak zrozumiesz, że każdy krok, drgnięcie odwłoka i drobny skręt ciała niesie konkretną treść, patrzenie na plaster zamienia się w śledzenie żywej, precyzyjnej rozmowy całej społeczności.
Artykuł sponsorowany