• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
foto-ptaki.pl arrow Konkursy arrow Konkurs: Jak fotografować bączki
 
Konkurs: Jak fotografować bączki Email
Autor: Hubert Gajda   


W cyklicznym konkursie - Jak fotografować... , chciałbym zaprezentować moje zmagania z bączkami. Bączek (Ixobrychus minutus) jest naszą najmniejszą czaplą. Ptak skryty i tajemniczy zaabsorbował mnie bez reszty przez ostatnie dwa sezony. Gatunek nie jest skrajnie rzadki, ale jego dyskretne zachowanie sprawia, że nie jest on często widywany. Zamieszkuje nadwodną roślinność gdzie porusza się bezszelestnie, będąc niemal niezauważalnym. Bączki są ptakami wędrownymi, a okres ich bytowania w naszym kraju zawiera się między kwietniem a wrześniem.
zobacz powiększenie w galerii
Bączek - Ixobrychus minutus © Hubert Gajda
Nie jest to regułą i w zależności od regionu kraju doniesienia o przylocie mogą się nieco przesuwać w czasie. Dodatkowo, ich przylot nie jest spektakularny. Ptaki nie przylatują dużymi stadami i nie robią przy tym dużego hałasu. Pojawiają się na swoich stanowiskach po cichu. Taką mają naturę i może dlatego stały się moim ulubionym gatunkiem.

Poszukiwania tych ptaków powinniśmy zacząć od znalezienia odpowiednich zbiorników wodnych, z całoroczną roślinnością przybrzeżną. Ptaki są silnie związane z wszelkiego rodzaju szuwarami. Przybrzeżny pas trzcin, pałek wodnych i innych roślin bezpośrednio związanych z wodą stanowi zarówno osłonę jak i miejsce rozrodu i polowania. Stawy, glinianki i starorzecza powinniśmy monitorować w pierwszej kolejności. Ich wielkość ma mniejsze znaczenie bo występują zarówno na większych jak i na mniejszych zbiornikach. Kluczowe zaś miejsce stanowi wcześniej omawiany pas nadbrzeżnych roślin. Nie wiedząc czy są tam bączki musimy nastawić się na czekanie i obserwacje. Najlepiej znaleźć miejsce gdzie będziemy mieli widoczny jak największy obszar zbiornika. Ptaki niedługo po przylocie zaczynają zajmować swoje stanowiska, często wtedy odzywają się swoim charakterystycznym głosem. Dźwięk ten przypomina nieco stłumione szczekanie psa. Głos jest dość cichy ale w spokojne wieczory niesie się nad wodą i jest dość dobrze słyszalny jeśli wiemy czego mamy wysłuchiwać. Jeśli usłyszymy ten głos to już wiemy, że bączki tam są. Teraz trzeba je zlokalizować. Głos jest na tyle cichy, że trudno będzie nam po nim odnaleźć dokładną lokalizację, szczególnie, że ptak nie zawsze eksponuje się przy tym na najwyższym możliwym punkcie.
zobacz powiększenie w galerii
Bączek - Ixobrychus minutus © Hubert Gajda
Musimy obserwować pas trzcin, tudzież innej roślinności, łączący się z wodą. Ptaki często przedzierają się przy brzegu, chwytając się źdźbeł. Bączki mają swoje ulubione miejsca polowania i odpoczynku i tylko długotrwała obserwacja akwenu pozwoli je nam odnaleźć. Często można zaobserwować lecącego bączka nisko nad taflą wody. Niejednokrotnie może to być spłoszony ptak uciekający gdzieś w bezpieczniejsze miejsce, jednak po dłuższej obserwacji zauważymy, że dany osobnik z reguły przemieszcza się po swojej ulubionej trasie. Gdy już mamy zlokalizowane miejsca bytowania bączka możemy spróbować zasadzić się na niego. Zalecam jednak rozwagę, by nie przepłoszyć ptaka bo możemy wówczas utracić szanse na jego sfotografowanie. Raczej nie zależy nam na zdjęciach uciekającego bączka więc tylko gruntowne przygotowanie może zapewnić nam fotograficzny sukces. Ptak, pomimo że jest skryty i cichy, nie jest tak bardzo płochliwy jakby się to mogło wydawać. Oczywiście, jeśli go zaskoczymy, to ucieka w popłochu nie oglądając się za siebie, ale jeśli usiądzie w miejscu, z którego widzi nas z daleka, to pozwoli czasem podejść bardzo blisko. Niejednokrotnie udało mi się podejść bączka na odległość kilku metrów bez żadnego maskowania. Trzeba zachować spokój i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Poza ptaka zdradza jego zamiary. Jeśli zbliżając się do niego widzimy że wydłuża się stawiając tak zwanego słupka, znaczyć to może, że czynimy to za szybko bądź już jesteśmy za blisko. Często pomaga zatrzymanie się lub cofnięcie się parę kroków. Ptak po chwili uspokaja się i pozwala często na zbliżenie się o tych kilka kolejnych cennych kroków. Dystans ucieczki jest naprawdę niewielki jeśli zachowujemy się odpowiednio. Często, w trakcie podejścia, ograniczała mnie minimalna odległość ostrzenia obiektywu a nie płochliwość ptaka.

Najlepszym okresem na fotografowanie bączków jest, moim zdaniem, okres od maja do lipca. W maju ptaki są bardzo aktywne. Latają, nawołują się, a zeszłoroczna trzcina, przerzedzona przez zimę, ułatwia nam obserwacje. Dodatkowo, zmniejszona gęstość roślin ułatwia fotografowanie dzięki mniejszej ilości tak zwanych przeszkadzajek, których będzie znacznie więcej kiedy już wyrośnie nowe pokolenie szuwarowej roślinności. Ptaki dobrze reagują na głos, a ten nie jest trudny do „ustnej" imitacji.
zobacz powiększenie w galerii
Bączek - Ixobrychus minutus © Hubert Gajda
Bączki są bardzo ciekawskie i mimo tego, że nie są szczególnie terytorialne, to chętnie sprawdzają każde „szczeknięcie" innego samca, choćby nawet miałby nim być fotograf. Często lecą wtedy jak po sznurku siadając blisko źródła dźwięku. Niejednokrotnie jednak przydarzyła mi się sytuacja, gdy bączek przemieszczał się pieszo bezszelestnie krocząc przez trzciny, podchodząc, niezauważony, bardzo blisko,. Nie należy jednak przesadzać z wabieniem głosem, ponieważ wszystko jest szkodliwe w nadmiarze. Ptak z czasem może zobojętnieć lub, co gorsza, przenieść się na inny obszar. Kiedy okres przylotu, zajmowania terytorium i nawoływania mija, bączki cichną. Rozpoczyna się moment godów i budowy gniazda. Staje się to dopiero wtedy gdy nowe pokolenie przybrzeżnych roślin już jest na tyle bujne by można było przystąpić do wicia solidnej konstrukcji. Gniazdo jest zawieszone na solidnych filarach z trzcin, pałek wodnych itp. Splecione jest bardzo dokładnie i umieszczone do pół metra nad wodą. Nie rzuca się ono w oczy bo umieszczone jest w gęstwinie a nie na skraju szuwarów. Ptaki też nie zdradzają jego obecności. Nie zrywają się bezpośrednio z gniazda lecz schodzą z niego ostrożnie i kroczą wśród roślin by dopiero dalej wzlecieć w powietrze. Zdecydowanie odradzam zbliżanie się do gniazda. Ptaki na tym punkcie są bardzo wrażliwe i mogę porzucić długo plecioną już konstrukcję, uważając ją za mało bezpieczną. Po złożeniu jaj są bardziej przywiązane ale ryzyko porzucenia jest i tak bardzo duże, a zdjęcia siedzącego na gnieździe osobnika nie przyniesie nam satysfakcji ani splendoru, a jedynie może się przyczynić do straty okazji na późniejsze zdjęcia. Ptaki wysiadują do 6 jaj przez 17-19 dni. Młode przed upływem tygodnia opuszczają gniazdo. Rozchodzą się wówczas po terenie i powoli eksplorują najbliższe otoczenie, początkowo trzymając się razem. Dorosłe ptaki przylatują i cichym dźwiękiem zwołują młode, którym podają pokarm. Ten moment trwa bardzo krótko, ale jest bardzo fotogeniczny.
zobacz powiększenie w galerii
Bączek - Ixobrychus minutus © Hubert Gajda
Młode początkowo pokryte żółtawym puchem, szybko rosną i tracą ten puch na rzecz brązowego, młodzieńczego upierzenia stając się jeszcze trudniej dostrzegalne w gąszczu roślin. Wszystkie te momenty są bardzo ciekawe i fotogeniczne, ale niemal nie możliwe do uchwycenia z brzegu. Pas trzcin, który jest gwarantem bytowania tego gatunku, jest poważnym utrudnieniem dla fotografa. Nie da się zrobić dobrych zdjęć stojąc nad trzcinami. Trzeba zejść do poziomu przebywania ptaków, czyli musimy osiągnąć perspektywę lustra wody lub nieco wyżej. Zdecydowanie przestrzegam przed przeszukiwaniem szuwarów bezpośrednio przedzierając się przez nie. Nic nam to nie da ponieważ hałas przedzierania się skutecznie spłoszy wszystkie ptaki, a my nawet nie zauważylibyśmy najmniejszych oznak ich obecności. Dodatkowo, takie zachowanie niszczy siedlisko, co może zemścić się na nas brakiem zdjęć poszukiwanego gatunku. Jedynym sensownym wyjściem jest wejście do wody. Nie trzeba nikomu tłumaczyć że znajomość zbiornika i jego topografii zapewnia nam bezpieczeństwo. Naturalne zbiorniki są dość przewidywalne ale glinianki potrafią być bardzo niebezpieczne.

Gwarancją bezpieczeństwa naszego sprzętu i nas samych jest dobrze wykonana foto-tratwa. Dzięki niej bezpiecznie uzyskamy niepowtarzalne ujęcia. Po złożeniu foto-tratwy na brzegu i zamontowaniu maskowania powoli schodzimy z brzegu do wody. Tratwa przypominająca zieloną wysepkę nie wzbudza popłochu wśród wodnego ptactwa. Poruszać należy się bardzo powoli, niemal dryfując, ustalając jedynie kierunek ruchu. Tratwa musi być dobrze zamaskowana by słońce za plecami nie prześwietlało całej konstrukcji na wylot i nie zdradzało naszej obecności.
zobacz powiększenie w galerii
Bączek - Ixobrychus minutus © Hubert Gajda
zobacz powiększenie w galerii
Bączek - Ixobrychus minutus © Hubert Gajda

Stopniowo ptaki przyzwyczajają się do naszej obecności i przestają zwracać na nas uwagę. Kluczem do sukcesu jest spokój i brak gwałtownych ruchów podczas fotografowania. Mając wiele ujęć z ogniskowej 400mm postanowiłem odkryć coś nowego. Ptaki pozwalały mi zbliżyć się na niewielką odległość, więc postanowiłem eksperymentować z innymi obiektywami. Budowa mojej konstrukcji pozwalała mi zabierać więcej obiektywów na wodę i dzięki temu mogłem spędzić tam więcej czasu próbując wielu konfiguracji sprzętowych. Minimalna odległość ostrzenia była niejednokrotnie zbyt duża, więc postanowiłem użyć pierścieni dystansowych by zmniejszyć tę odległość. Tak zrodził się pomysł na ujęcia makro z użyciem pierścieni pośrednich. Po ekstremalnie bliskich spojrzeniach na bączka przyszła pora na szerszy kąt. Ptaki już nie reagowały na moją obecność, a nawet czasem sprawiały wrażenie zainteresowanych mną wychylając się zza łodyg roślin. Postanowiłem też uchwycić bączka w jego środowisku w ujęciach niesztampowych, z użyciem obiektywów rzadko wykorzystywanych w fotografii ptaków.

Nagrodą w tej edycji konkursu był dysk Seagate Barracuda o pojemności 1TB.
Seagate Barracuda 1TB
Chyba najbardziej zapadnie mi w pamięci ujęcie, kiedy przy użyciu ogniskowej 16mm zbliżyłem się na bardzo bliską odległość do ptaka. Ten widząc chyba swoje odbicie w przedniej soczewce wychylał się coraz bliżej, niemal dotykając obiektywu. To były niezapomniane chwile, do których chętnie wracam pamięcią. Dobry rekonesans i przygotowanie pozwoli nam na zarejestrowanie unikalnych chwil życia nawet tak skrytego gatunku jakim jest bączek. Pamiętajmy jednak przy tym, że ptak jest pod ochroną a jego liczebność w naszym kraju ulega zmniejszeniu na skutek niszczenia siedlisk. Trzeba postępować mądrze i odpowiedzialnie by fotografowanie tego gatunku przynosiło nam satysfakcję a nie wyrzuty sumienia.

Hubert Gajda
O autorze




Hubert Gajda
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Przyrodą interesuję się od dziecka. Mieszkając i wychowując się na wsi od najmłodszych lat miałem okazję obserwować i zgłębiać wiedzę na temat otaczającego mnie środowiska.
Hubert Gajda
© Hubert Gajda
Początkowo ze starą, radziecką lornetką poznawałem kolejne gatunki zwierząt. Jednocześnie weryfikowałem wiedzę, przeglądając książki podarowane mi przez rodziców. Później przyszedł pomysł na uwiecznianie tego, co udało mi się zaobserwować. No i się zaczęło...
W wieku około 10 lat otrzymałem pierwszy aparat, analogowy kompakt. Trudno jednak czymś takim, z racji braku dłuższej ogniskowej, osiągnąć dobre efekty w fotografii zwierząt. Później przyszła pora na lustrzanki. Poprzez Fed 5 i Zenit TTL zgłębiałem tajniki fotografii analogowej. Po zakupie radzieckiego tele - Jupiter 200mm f/4, udawało mi się uzyskiwać coraz lepsze rezultaty. Od osiągniętych efektów, większą frajdę sprawiała mi cała otoczka jaka związana jest z fotografią, m.in. poszukiwania miejsc, budowa czatowni i spędzanie całych dni na obserwacji by zrobić to jedno udane zdjęcie.
Fotografia cyfrowa pozwoliła mi na rozwinięcie mojej pasji. Teraz każdą wolną chwilę staram się spędzać na fotografii ptaków, bo to właśnie one w ostatnim czasie stały się głównym tematem moich zdjęć. Zapał na szczęście nie minął, a stale wzrasta gdy poznaję w terenie nowe gatunki i udaje mi się utrwalić je na matrycy aparatu. Dzięki pasji jaką jest fotografia przyrodnicza, mogę oderwać się od codzienności, pracy i zgiełku miasta.

 

Konkursy:
Informacje o konkursach

Fotografujemy ptaki:
Regulamin konkursu

Laureaci:

- edycja XVIII (XII 2011) - Karolina Myroniuk
Karolina Myroniuk
- edycja XVII (X 2011) - Jacek Drozda
drozda_jacek_211_bw_30
- edycja XVI (IV 2011) - Miłosz Kowalewski
Miłosz Kowalewski
- edycja XV (XII 2010) - Tomasz Skorupka
- edycja XIV (X 2010) - Marcin Łukawski
- edycja XIII (II 2010) - Mariusz Pomaski
- edycja XII (XII 2009) - Krzysztof Stępień
- edycja XI (X 2009) - Marcin Nawrocki
- edycja X (VI 2009) - Mariusz Pawelec
- edycja IX (IV 2009) - Grzegorz Sawko
- edycja VIII (II 2009) - Leszek Lubicki
- edycja VII (XII 2008) - Michał Piekarski
- edycja VI (X 2008) - Piotr Mączyński
- edycja V (VIII 2008) - Bogusław Kotlarz
- edycja IV (VI 2008) - Mariusz Pawelec
- edycja III (III 2008) - Maciej Rębiś
- edycja II (II 2008) - Waldemar Krasowski
- edycja I (XII 2007) - Paweł Wacławik



Jak fotografować...
Regulamin konkursu

Laureaci:
- edycja XII (XII 2011) - Hubert Gajda
- edycja XI (IV 2011) - Zbigniew Maćko
- edycja X (XII 2010) - Zbigniew Maćko
- edycja VIII (VI 2010) - Zbigniew Maćko
- edycja VII (IX 2009) - Zbigniew Maćko
Jak fotografować wilgi

- edycja IX (X 2010) - Maciej Szymański
Jak fotografować jerzyki

- edycja VI (VI 2009) - Grzegorz Sawko
Jak fotografować dudki

- edycja V (IV 2009) - Piotr Dombrowski
- edycja IV (II 2009) - Zbigniew Maćko
- edycja III (XII 2008) - Bogusław Kotlarz
- edycja II (VIII 2008) - Waldemar Krasowski
- edycja I (VI 2008) - Kazimierz Pańszczyk



Fotorewiry

Laureaci:
- edycja II (XII 2011) - Karolina Myroniuk
- edycja I (XII 2010) - Ryszard Jasiński



Nagrody dla aktywnych użytkowników:
Album Wojciecha Misiukiewicza "Czapla. Siwa eminencja." - Tomasz Rusinek.
Książka Tadeusza Kłosowskiego "Co w dziczy kwiczy" - Edyta Kotik.
Książka Jana Walencika "Smak białowieskiego miodu" - Michał Kasprowicz.
Przewodnik "Ptasie ostoje": Aleksander Wiluś, Norbert Siegmund, Arkadiusz Makowski.
Książka Grzegorza i Tomasza Kłosowskich "Fotografujemy ptaki" - Jacek Adamczak, Andrzej Pietruszczak, Przemek Skwiercz, Karol Woźniakowski.
Album Grzegorza i Tomasza Kłosowskich "Biebrza. Sześć pór roku" - Olgierd Nowakowski, Piotr Dziełakowski, Katarzyna Gubrynowicz.
Album fotograficzny "Nasze Ptaki" wyd. Zagroda) - Robert Cichocki, Jolanta Lipska, Andrzej Cyganowski, Piotr Dombrowski, Krystian Jainta.
Poziomica fotograficzna Hama - Leszek Lubicki.
 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif