• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
foto-ptaki.pl arrow Fotoopowieści arrow Przygody z rybołowem
 

Sonda

Sprzętu jakiej marki używasz najczęściej?


 

Jak archiwizujesz zdjęcia?


 

Przygody z rybołowem Email
Autor: Bogusław Kotlarz   
© Bogusław Kotlarz Jest ciepły, słoneczny, lipcowy poranek. Na stawie niemal idealna tafla wody bez żadnej zmarszczki.
zobacz powiększenie w galerii
Rybołów - Pandion haliaetus © Bogusław Kotlarz
Siedzę w trzcinowej czatowni na brzegu i bacznie obserwuję otoczenie. Gdy tarcza wschodzącego słońca pojawia się nad horyzontem, na jej tle zarysowuje się ciemna sylwetka lecącego w moją stronę ptaka. Wygięte w nadgarstkach skrzydła i błyszcząca w promieniach słońca biała głowa sugerowały, że jest to rybołów. Właśnie na niego czekałem. Już wcześniej kilkakrotnie odwiedzałem ten zbiornik, aby ustalić czy tu przylatuje i które miejsca preferuje. Ptak znacznie się przybliżył lecąc nisko nad wodą, po czym zatrzymał się nagle w powietrzu trzepocząc energicznie skrzydłami i wpatrując się w jeden punkt na wodzie. W pewnej chwili złożył skrzydła, nogi wysunął do przodu i spadł z dużą prędkością na taflę wody, prawie cały w niej się zanurzając. Po chwili, ciężko machając zmoczonymi skrzydłami, wolno unosił się ku górze. Wzbijanie się, utrudniał mu ciężar trzymanego w szponach karpia. Rybę sprytnie ustawił głową skierowaną do przodu, tak aby zmniejszyć opór powietrza podczas transportu. Kilka razy otrząsnął się, zrzucając z siebie krople wody. Cały czas trzymał bardzo pewnie swą ofiarę, nie wypuszczając jej z mocno zaciśniętych
zobacz powiększenie w galerii
Rybołów - Pandion haliaetus © Bogusław Kotlarz
szponów. Pewny chwyt śliskiej zdobyczy możliwy jest u rybołowa dzięki umiejętności odchylania jednego palca do tyłu, a również dzięki bardzo długim, zakrzywionym i ostrym szponom oraz występowaniu na spodniej stronie palców chropowatych wyrostków. Rybołów zatoczył koło nad stawem i obrał kierunek lotu. Nie odleciał jednak daleko. Siadł na jednym z suchych konarów znajdujących się przy stawie. Rozejrzał się wokół nabierając pewności, że nic mu nie grozi, a następnie przystąpił do uczty.

Udało mi się zrobić kilka zdjęć ptaka w locie, nie uchwyciłem jednak momentu ataku, którego dokonał w zarośniętej części stawu. Chciałem jednak jeszcze sfotografować rybołowa siedzącego, w trakcie posilania się, na swoim ulubionym stanowisku. Wybrałem w tym celu inny zbiornik, tym razem jezioro ze sterczącymi na brzegu kikutami uschniętych drzew - idealne miejsce dla tego gatunku. Swoją zasiadkę poprzedziłem, oczywiście, wcześniejszymi obserwacjami. Kikutów drzew było wiele, jednak ku mojej uciesze, ptak upodobał sobie szczególnie jeden, który znajdował się nad samą wodą. Mankamentem okazał się kierunek padania światła, w stosunku do którego, ze względu na brzeg jeziora, trudno było się optymalnie ustawić.

© Bogusław Kotlarz
zobacz powiększenie w galerii
Rybołów - Pandion haliaetus
© Bogusław Kotlarz
zobacz powiększenie w galerii
Jastrząb - Accipiter gentilis


Przygotowałem wobec tego dwa ukrycia. Następnego ranka udałem się na zasiadkę. Kilkugodzinne oczekiwanie nie przyniosło rezultatu, zamiast rybołowa pojawiły się kormorany. Możliwe, że zajęły mu miejsce i dlatego nie przyleciał.

Następnego dnia było podobnie. Odczekałem tydzień i udałem się tam ponownie. Tym razem rybołów pojawił się skoro świt z upolowanym okoniem. Nie zdążyłem jeszcze dobrze się ukryć i wyciągnąć aparatu. W czasie gdy ptak zajęty był jedzeniem, wyciągnąłem wolno aparat i nie montując go na statywie wykonałem kilka ujęć. Spojrzał w moją stronę i chyba zauważył obiektyw bo nagle zerwał się i odleciał. Byłem pewny, że już nie wróci. Nie minęło jednak pół godziny, a ptak przyleciał z
zobacz powiększenie w galerii
Rybołów - Pandion haliaetus © Bogusław Kotlarz
drugą rybą i siadł w tym samym miejscu. Spoglądał jeszcze w moją stronę ale obiektyw już mu nie przeszkadzał. Nie dokończył jednak posiłku - w pewnym momencie popatrzył w niebo i wydając ostry głos niepokoju zerwał się. Jego zachowanie wskazywało, że przyczyną spłoszenia był inny nadlatujący ptak. Jak się okazało, na sąsiednim konarze usiadł młodociany jastrząb. Długo jednak miejsca nie zagrzał, gdyż rybołów nie dał za wygraną i zaczął nękać przybysza. Jastrząb początkowo dzielnie bronił swojego stanowiska robiąc uniki przed atakami rybołowa jednak w końcu nie wytrzymał presji i po chwili odleciał. Zwycięski rybołów siadł na swój pień i dokończył ucztę. Po zakończeniu siedział jeszcze jakiś czas i kręcił komicznie głową, wpatrując się w wodę. Co jakiś czas zatrzymywał ją, jakby dostrzegał rybę. Nie wybrał jednak ofiary w tym miejscu i odleciał nad środek jeziora. Zadowolony z przebiegu dotychczasowych zdarzeń nadal siedziałem w ukryciu. Długo nie musiałem czekać aby zobaczyć ponownie rybołowa siedzącego z kolejnym okoniem. Tym razem ptak nie spieszył się z konsumpcją, w końcu tego ranka miał
zobacz powiększenie w galerii
Rybołów - Pandion haliaetus © Bogusław Kotlarz
już na swoim koncie przynajmniej dwie sztuki. Słoneczny, bezwietrzny dzień sprzyjał polowaniu bowiem dużym utrudnieniem w atakach na ryby jest silne falowanie i mała przejrzystość wody. Gdy obserwowany ptak zakończył biesiadę, dziobem oczyścił palce i szpony, potem wytarł dziób o konar, a następnie zabrał się za pielęgnację piór. Na koniec poprzeciągał się i zaczął wygrzewać w promieniach słońca. Trwało to około dwóch godzin, w końcu jednak postanowił odlecieć. Wzbił się dość wysoko, zatoczył kilka kółek i opuścił jezioro. Dopiero teraz mogłem wyjść z ukrycia. Byłem niezmiernie podekscytowany tym spotkaniem - po raz pierwszy miałem bowiem okazję oglądać rybołowa z odległości zaledwie 20 metrów. 

Dla przyrodnika - ornitologa  widok polującego rybołowa jest wspaniałym przeżyciem dostarczającym wielu wrażeń. Zupełnie odmiennego zdania są jednak właściciele stawów hodowlanych, którzy obwiniają ten gatunek o ponoszenie dużych strat w hodowli ryb. To właśnie jest powodem prześladowania tych ptaków, a nierzadko także zabijania ich. Każdego roku jest bowiem w naszym kraju po kilka udokumentowanych przypadków zastrzelenia rybołowa. Należy tu przypomnieć, iż rybołów, tak jak wszystkie inne gatunki ptaków drapieżnych, jest pod ścisłą ochroną w Polsce. Dodatkowo, ich miejsca rozrodu objęte są ochroną strefową. Niestety, te ograniczenia nie wystarczają dla skutecznej obrony tego gatunku, gdyż jego liczebność, w/g danych Komitetu Ochrony Orłów, znów spada. Liczba par lęgowych określana jest na poziomie zaledwie 30-40 w Polsce. Jedynie w okresie wędrówki wiosennej
zobacz powiększenie w galerii
Rybołów - Pandion haliaetus © Bogusław Kotlarz
(kwiecień-maj) i jesiennej (sierpień-wrzesień) rybołowa można zobaczyć nad wieloma akwenami wodnymi, niemal w całym kraju. Są to w większości ptaki pochodzące ze Skandynawii i Rosji, gdzie ich populacja jest najliczniejsza w Europie. Dużo ptaków jest indywidualnie znakowanych, stąd warto zwracać uwagę na ich nogi, czy czasem nie błyszczy na nich obrączka. Udało mi się dwukrotnie sfotografować i odczytać numery na obrączkach - obydwa ptaki były dorosłymi osobnikami, pochodzącymi ze Szwecji.

Dorosłe rybołowy mają jednolicie ciemnobrązowy wierzch ciała, natomiast młode - jasno łuskowany. Rybołowy mają bardzo długą drogę do pokonania podczas wędrówek, gdyż zimują aż w Afryce. Nie utrudniajmy im zatem tej podróży płosząc je ze stawów, także przy fotografowaniu.  W końcu nie jest winą rybołowa, że natura obdarzyła go zdolnością polowania na ryby. Na pewno powoduje straty w hodowli lecz nie są one aż tak duże. W dobie XXI wieku powinniśmy wszyscy patrzeć na przyrodę z szacunkiem i szukać przyjemności w obcowaniu z nią. Brak niektórych gatunków ptaków czy innych zwierząt lub roślin, znacznie zuboży nasze środowisko, które będzie mniej ciekawe, nie wspominając już o zaburzeniu równowagi biologicznej. Dlatego musimy dokonać wszelkich starań, aby  rybołowa nie zabrakło w naszej awifaunie i aby móc podziwiać jego łowieckie wyczyny.

Bogusław Kotlarz 
O autorze

Więcej zdjęć rybołowów wykonanych przez autora można znaleźć tutaj.

 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif