• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
 

Sonda

Czy fotografujesz ptaki?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jak archiwizujesz zdjęcia?


 

Szaman mówi leżeć Email
Autor: Marcin Nawrocki   
Marcin Nawrocki Zimą 2010 roku swoje fotograficzne plany postanowiłem skierować ku myszołowom. To chyba najbardziej popularny i najczęściej fotografowany zimą w Polsce ptak drapieżny. Nie chciałem powielać znanych, powtarzanych przez wielu fotografów ujęć. W trakcie kolejnych zasiadek starałem się zrobić coś oryginalnego, coś, co nie było jeszcze pokazane na zdjęciach. A tego roku okazja ku temu była wyjątkowa. Myszołowy wydawały się być oswojone z moim towarzystwem. Widząc mój samochód przemierzający polanę leciały w stronę czatowni. Tak jakby wiedziały już, że czeka je uczta...

Tego dnia miałem urlop w pracy i planowałem odpoczynek, ale już o świcie coś mnie pociągnęło w teren. Do budy dotarłem po mozolnym marszu w głębokim śniegu, przez co każdy kolejny krok był istną drogą przez mękę. Sprzęt dociskał mnie do ziemi, a w dodatku zerwał się wiatr. Po dotarciu do celu rozłożyłem sprzęt i usadowiłem się wygodnie aby chwilę odpocząć. Po plecach spływał pot.

Nagle słyszę znajome skrzeczenie sroki i krakanie kruka. Spoglądam w kierunku padliny, a na niej siedzi już sroka. Po chwili druga i trzecia. Kruk bacznie obserwuje otoczenie z pobliskiego drzewa. Wzmaga się wiatr, zaczyna się zadymka śnieżna. Wtem wśród zamieci ląduje myszołów. Ledwo utrzymuje się na ziemi. Drapieżnik walczy z osaczającymi go srokami i z wiatrem, który bezlitośnie smaga jego ciało. Po chwili nadlatuje drugi. I kolejny. Zaczyna się prawdziwy nalot myszołowów. Dla nich to pora na śniadanie. Nie mają jednak siły żeby walczyć między sobą, dlatego ich posiłek odbywa się harmonijnie. Najada się jeden, odlatuje, podchodzi drugi. Ta uczta trwa prawie godzinę. Odległość czatowni od ptaków jest tak dobrana, aby robić zdjęcia dynamiczne.
zobacz powiększenie
Szaman mówi leżeć © Marcin Nawrocki
Korpus Canon EOS 7D, obiektyw Canon EF 500mm f/4L IS USM, 1/1250s, f/4.5, -1/3EV, ISO 400
Podloty i walki są bardzo widowiskowe. Myszołowy wyglądają jak gladiatorzy z rozpostartymi do góry skrzydłami. Po kilku godzinach nagle następuje cisza. Ptaki odlatują. Spoglądam przez wizjer i widzę zbliżającego się lisa. Niestety, nie pojawia się przed czatownią i nie udaje mi się zrobić mu zdjęcia. Po krótkiej wizycie rudzielca następuje powrót ptaków w dobrze mi znanej kolejności - sroki, kruki i na końcu myszołowy. Podczas porannej zadymki powierzchnia śniegu pokryła się lekką warstwą śliskiego lodu i ptaki lądując ślizgają się. W pewnej chwili do stojącego przy żerowisku myszołowa podlatuje inny, a próbując usiąść na ziemi wpada w poślizg i... wywraca się do góry nogami. Stojący przed nim drapieżnik wydaje się być czarodziejem, który rozpościerając skrzydła doprowadził do wywrotki rywala. Naciskam spust. To jest właśnie ten jeden strzał, na który czekałem całą zimę. Sprzeczki myszołowów przy padlinie trwały do końca dnia, ale kolejne poślizgi nie były już tak efektowne jak ten jeden, kiedy to szaman powiedział ”leżeć”.

Praca została wyróżniona w jednym z największych europejskich konkursów fotografii przyrodniczej Glanzlichter 2010 (Niemcy) w kategorii Artist on Wings oraz zdobyła 2 miejsce w kategorii Ptaki w konkursie Fotograf roku 2011 Związku Polskich Fotografów Przyrody.

 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif