• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Brodźce Email
Autor: Antoni Marczewski   
autorzy zdjęć: Paweł Chara, Piotr Chara, Michał Jonczyk, Hubert Gajda, Piotr Jonczyk, Piotr Kierzkowski, Bogusław Kotlarz, Mateusz Matysiak, Karolina Myroniuk, Marcin Nawrocki, Mariusz Pawelec, Michał Skąpski, Tomasz Skorupka, Marek Szymanek, Paweł Wietecha.

Wstęp

Antoni Marczewski
zobacz powiększenie
Samotnik - Tringa ochropus © Piotr Kierzkowski
„Co roku ta sama heca” – znawcy filmu rozpoznają w tym zdaniu cytat z Sida Leniwca, jednego z bohaterów „Epoki lodowcowej”. Nie bez powodu postanowiłem rozpocząć tekst od jego słów, które jak ulał pasują do bohaterów niniejszego wydania serwisu – do brodźców. Kolejne lata regularnie oferują nam możliwość obserwowania przedstawicieli tej grupy – zarówno gniazdujących w naszym kraju, jak również tych tylko przez niego przelatujących. Najlepszą porą jest niewątpliwie jesień, kiedy niemal każde wyjście nad spuszczone stawy rybne, brzeg rzeki czy morza będzie okazją do spotkania kilku, a niekiedy nawet kilkunastu gatunków „siewkusów”. Zanim przejdę do opisu trzech gatunków, którym chciałbym poświęcić najwięcej uwagi, kilka słów na temat systematyki oraz innych aspektów czyniących tę grupę ptaków wyjątkowo ciekawą.

© Bogusław Kotlarz
Piskliwiec
Brodziec piskliwy - Actitis hypoleucos
© Piotr Kierzkowski
Łęczak
Łęczak - Tringa glareola




























Brodźce, biegusy, czajki i inne spokrewnione z nimi ptaki należą do dużego rzędu siewkowych (Charadriiformes), obejmującego również mewy, rybitwy, wydrzyki i alki. W rzędzie siewkowych wyróżniamy podrząd siewkowców (Charadrii), w którym wydzielono rodzinę siewkowatych (do niej zaliczane są np. sieweczki, siewki, czajki) oraz bekasowatych (bekasy, brodźce, biegusy). Jak widać, już sama
zobacz powiększenie
Brodziec piskliwy - Actitis hypoleucos © Piotr Jonczyk
systematyka może mocno namieszać w głowie. Sprawę uprościli sobie np. mieszkańcy Kaszub, którzy dzielą wszystkie siewkowce na „kulingi” (duże) i „bigusy” (małe). Właśnie w tej ludowej taksonomii należy doszukiwać się źródeł nazwy Grupy Badawczej Ptaków Wodnych KULING – organizacji działającej przede wszystkim na Pomorzu Gdańskim, silnie zaangażowanej w badania i ochronę ptaków wodnych, ze szczególnym uwzględnieniem siewkowców (więcej na temat jej działalności można znaleźć na prężnie działającej stronie internetowej www.kuling.org.pl).

W książce Stephena Message’a i Dana Taylora „Field guide to the waders of Europe, Asia and Northern America” opisano 124 gatunki z rzędu liczącego ok. 222 gatunków (słowo „około” wynika z faktu istnienia rozbieżności co do systematycznej przynależności rodziny pochwodziobów). Jak więc widać, jest to grupa dość liczna. Na nieszczęście (choć są i głosy, że na szczęście, bo inaczej na świecie byłoby strasznie nudno) w wielu przypadkach różnice między gatunkami są bardzo niewielkie i trzeba nieraz sporej wprawy i opatrzenia, aby prawidłowo je od odróżniać. W przypadku niektórych gatunków autorzy wyżej wspomnianej książki
zobacz powiększenie
Łęczak - Tringa glareola © Paweł Chara
jasno piszą, że czasami identyfikacja w terenie (bez obejrzenia ptaka w ręku) jest niemal niemożliwa (dotyczy to np. niektórych biegusów). Niedawno znajoma obserwatorka ptaków zamieściła w swoim opisie na Facebooku informację o spotkanych w trakcie wycieczki „siewnikach” – użyte określenie wyrażało bunt wobec trudności w identyfikacji podobnych do siebie skrzydlatych stworzeń. W środowisku ornitologów są osoby, które nieraz całe swoje życie poświęciły zgłębianiu tajemnic tej grupy, a czasem nawet pojedynczych gatunków. Grono takich pasjonatów stworzyło m.in. International Wader Study Group - stowarzyszenie zrzeszające naukowców zajmujących się siewkowcami na całym świecie.

Co sprawia, że siewkowce są tak fascynującą grupą ptaków? Poza wyzwaniem związanym z ich prawidłową identyfikacją na pewno dużą rolę odgrywa fakt podejmowania przez nie wędrówek, których trasa liczy nieraz ponad 30 tys. kilometrów w ciągu roku. Właśnie siewkowcem jest np. szlamnik – wykazano, że w drodze z zimowisk na Nowej Zelandii do lęgowisk na Alasce osobniki tego gatunku są w stanie przelecieć 11 tys. km bez zatrzymywania się na odpoczynek czy żerowanie. Trudno
zobacz powiększenie
Łęczak - Tringa glareola © Marcin Nawrocki
pozostać obojętnym wobec takiego wyczynu. Przelatujące przez Polskę ptaki najczęściej nie podejmują aż tak wymagających wyzwań ale i tak badania nad ich wędrówkami wciąż przynoszą nowe odkrycia. Jest to związane również z faktem występowania w obrębie poszczególnych gatunków populacji różniących się od współbratymców rozmiarami, schematami wymiany piór (pierzenia) czy trasami migracji. Można więc spokojnie założyć, że „siewkarzom” długo jeszcze nie zabraknie tematów do przebadania.

W tym wydaniu serwisu bohaterami postanowiłem uczynić trzy gatunki brodźców. Dwa z nich reprezentują rodzaj Tringa, a jeden – rodzaj Actitis (którego pozycja w systematyce ptaków dość często się zmienia, wraz z kolejnymi badaniami). Wszystkie gnieżdżą się w naszym kraju, choć w przypadku łęczaka mówimy o skrajnie małej populacji. Wszystkie omawiane ptaki są licznie spotykane na przelotach (najliczniej łęczak), dlatego spotkanie z nimi nie powinno nastręczać większych trudności. Gorzej bywa z identyfikacją, na którą postarałem się położyć silny nacisk. Jeśli po lekturze czytelnicy „foto-ptaków” będą w stanie rozpoznać, jaki ptak biega akurat na granicy wody i lądu lub podrywa się do lotu, uznam, że osiągnąłem cel przyświecający mi w trakcie pisania.


 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif