• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
 
Andrzej Baliński Email
Andrzej Baliński
fot. z archiwum autora.
Fotografowaniem ptaków zajmuję się już od ponad trzydziestu lat. Jest to oczywiście działalność wybitnie amatorska gdyż z zawodu jestem paleontologiem i cała moja działalność zawodowa związana jest z Instytutem Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk, w którym prowadzę badania nad wymarłymi, żyjącymi przed setkami milionów lat morskimi bezkręgowcami z grupy Brachiopoda (ramienionogi; współcześnie są grupą ewolucyjnie reliktową ale w ubiegłych epokach geologicznych należały do najliczniejszych bezkręgowców zamieszkujących ówczesne morza). Większość przysługującego mi urlopu spędzam jednak nad Biebrzą i okolicach w całości oddając się podglądaniu i fotografii ptaków. To jest mój sposób spędzania wolnego czasu i nie bardzo wyobrażam siebie na wczasach w ich klasycznym rozumieniu.

Pokrzewka ogrodowa
Pokrzewka ogrodowa - Sylvia borin
Fotografią zajmuję się od czasów studiów (ukończyłem Wydział Geologii na UW w 1970 r.). Początkowo była to fotografia typowo dokumentacyjna wykorzystywana w moich badaniach. Moją wyobraźnię poruszyły jednak albumy Włodzimierza Puchalskiego (1909–1979), wspaniałego fotografika przyrody i filmowca, który zmarł nagle „na posterunku”, tzn. podczas sesji zdjęciowej w Antarktyce, nieopodal Polskiej Stacji Antarktycznej na Wyspie Króla Jerzego.

Pierwszy raz wycelowałem teleobiektyw w kierunku ptaków w 1974 r. podczas wyprawy paleontologicznej na Spitsbergen. Tymi pierwszymi ptakami były wydrzyki pasożytne i biegusy morskie. Pierwsze wyjazdy nad Biebrzę w latach 70. były bardzo krótkie, dwutygodniowe, bo tyle urlopu wówczas mi przysługiwało. Teraz potrafię wygospodarować razem z weekendami (choć nie każdego roku) nawet półtora miesiąca i ten czas wykorzystuję bardzo intensywnie w maju i czerwcu.

Pokrzewka ogrodowa
Pokrzewki ogrodowe - Sylvia borin

























Stosunkowo dużo czasu poświęcam fotografowaniu ptaków małych, zamieszkujących zieloną gęstwę, przez moich znajomych fotografików trafnie zwanych „krzakówkami”. Jest zrozumiałe, że poszukiwania tych ptaków wymagają sporej wiedzy na temat ich etologii a szczególnie zwyczajów lęgowych.
Świerszczak
Świerszczak - Locustella naevia
Pomijając oczywisty aspekt prawny, fotografowanie tych ptaków przy gnieździe jest sprawą wymagającą wielkiej odpowiedzialności od fotografującego. Moim zdaniem odsłonięcie gniazda do fotografii wymaga wielkiej rozwagi a także odpowiedniego sprzętu. Jest przecież oczywiste, że ilość naturalnego światła w tych miejscach jest dalece niewystarczająca. Zdaję sobie sprawę, że oświetlenie sztuczne za pomocą lamp błyskowych jest nienaturalne i konsekwencje tego są na zdjęciach mniej lub bardziej widoczne, ale z drugiej strony absolutnie wykluczam narażanie odsłoniętego gniazda na bezpośrednie promienie słoneczne, które przecież mogą być zabójcze dla piskląt. W takich sytuacjach stosuję doświetlenie dwoma lub trzema lampami błyskowymi. Wszystkie lampy muszą oczywiście być połączone odpowiedniej długości kablami synchronizacyjnymi z aparatem i kablami zasilającymi z akumulatorami. Redukcja mocy lamp błyskowych prowadząca do emisji bardzo krótko trwających błysków (np. 1/10000 s) pomaga również w „zamrożeniu” tych małych, poruszających się niczym błyskawica ptaków w locie.

Dodatkowym pożytkiem wynikającym z fotografowania ptaków są niejednokrotnie bardzo ciekawe, czasem zabawne, obserwacje ich zachowania. Przed laty fotografowałem cierniówkę, która miała gniazdo pod płotem tuż obok domu, w którym mieszkałem. Pokrzewki miały niezwykły zwyczaj wynoszenia
Żołna
Żołna - Merops apiaster
kupek z gniazda i układania ich w większe stosy na końcach niektórych sztachet. Innym razem fotografowałem na odkrytych bagnach świerszczaka. Do namiotu nagrzanego niewyobrażalnie przez słońce dostawały się chmary bąków, które doprowadzały mnie prawie do histerii. Po godzinie między moimi gumiakami na tafli wody unosiła się pierzyna ze strąconych setek bąków. Wypatrzył to świerszczak. Wchodził do namiotu, z zainteresowaniem przekręcał łepek aby spojrzeć mi prosto w oczy, po czym niezrażony brał bąka w dziób i zanosił do gniazda. Rzeczywiście, niektóre ptaki mogą się łatwo przyzwyczaić do fotografa nie robiąc przy gnieździe ceregieli. Bywa, że dotyczy to również ptaków bardzo skrytych, zamieszkujących niedostępne mokradła, jak np. częsty towarzysz lęgowy żurawia – brodziec samotny. Jeden z nich tak dalece mnie zaakceptował, że przestał zupełnie reagować na moją obecność przy gnieździe. Żeby sprawdzić stan jaj musiałem delikatnie ptaka przesunąć. Fotografowanie w tych sytuacjach, gdy ptak nie zwraca w ogóle uwagi na fotografa potrafi sprawić wiele przyjemności a nawet może wzruszeń. Ciekawe, że jak sięgam pamięcią wstecz, to chyba najwięcej kłopotów sprawiła mi pospolita pokrzewka ogrodowa. I przeciwnie: bardzo mało płochliwa okazała się cudowna żołna, jeden z rzadszych w Polsce ptaków, którą fotografowałem wiele lat temu w Buszkowicach pod Przemyślem.

Sama analiza zdjęć „po fakcie”, pod lupą, już w domu, może ukazać niespodziewane fakty. Przed laty usiłowałem sfotografować dudka w locie.
Dudki
Dudki - Upupa epops
W pewnym momencie wydawało mi się, że dudek przyniósł młodym żabę. Po wywołaniu diapozytywu okazało się, że rzeczywiście była to żaba i to całkiem sporych rozmiarów.

Dla tych co interesują się sprzętową stroną zagadnienia mogę zdradzić, że od paru lat fotografuję wyłącznie aparatem cyfrowym. Na początku był to Fuji Finepix S2pro, a w tym sezonie nowo nabyty Nikon D300. Mój podstawowy teleobiektyw to obecnie Nikkor 300 AF ED mm f/2,8. Wiele małych ptaków fotografuję Nikkorem manualnym 135 mm a obecnie też 80–200 mm AF ED f/2,8. W aparacie cyfrowym cenię sobie nie tylko jakość, możliwość natychmiastowego podglądu ale też zmniejszony sensor (czyli DX) w stosunku do kadru, który wydłuża roboczą ogniskową (mój ok. 1,5 razy) i to zupełnie gratis. Niech żyje (długo) DX!
 
zobacz również:
Galeria
Galeria w formie pokazu slajdów

wybrane fotografie:
zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii
 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif