• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
foto-ptaki.pl arrow Ptaki arrow Ptaki brodzące
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Ptaki brodzące Email
Autor: Antoni Marczewski   

Bączek
Ixobrychus minutus

Jedna z lokalnych historycznych nazw bączka to czapla huczek, co wskazuje na oryginalność jego głosu, który jednak nie jest tak potężny i charakterystyczny jak głos bąka - przypomina trochę spowolnione szczekanie psa (mnie kojarzy się najbardziej z buldogiem albo mopsem, choć w życiu nie słyszałem szczekającego mopsa).
© Marcin Karetta
Bączek
Bączek - Ixobrychus minutus
Usłyszeć go można głównie w ciepłe i parne czerwcowe i lipcowe wieczory. Nasza najmniejsza czapla jest wielkości zaledwie gołębia (33-38 cm długości, rozpiętość skrzydeł 52-58 cm), a niewprawny obserwator widząc przelatującego przy granicy szuwarów i wody bączka może go pomylić np. z którymś z chruścieli. W obrębie gatunku występuje dymorfizm płciowy, czyli różnica w wyglądzie między samcem i samicą. U panów bączków wierzch ciała jest czarny, spód płowy, podobnie jak plamy na skrzydłach. Samica ma wierzch brązowy z podłużnym plamkowaniem, a na spodzie wyraźne pręgi. Plamy na skrzydłach są ciemniejsze niż u samca.

W przeciwieństwie np. do swojego większego kuzyna, bączki nie potrzebują do życia rozległych łanów trzciny - zadowalają się również porośniętymi gęstą roślinnością brzegami niewielkich zbiorników wodnych, takich jak glinianki, torfianki, żwirownie. Bywały też notowane w wąskich pasach trzcin przy rowach melioracyjnych czy przy kanałach na stawach rybnych. W Warszawie przez wiele lat lęgowe bączki żyły w rezerwacie Jeziorko Czerniakowskie. Mnie nigdy nie udało się ich tam spotkać - być może dlatego, że nie zastosowałem się do rad znajomego, który zachęcał, aby przed burzą stanąć na mostku nad jeziorkiem, ponieważ właśnie w takim czasie ptaki te są wyjątkowo aktywne i chętnie przelatują nad wodą. To, co nigdy nie udało się w jednym miejscu, udało się w innym - kilkakrotnie obserwowałem bączki nad Jeziorkiem Wilanowskim w Wilanowie. Obserwacja zawsze wyglądała tak samo, tzn. podczas spaceru brzegiem jeziorka w pewnym momencie dostrzegałem na drugim brzegu średniej wielkości ptaka, który po przeleceniu kilkudziesięciu metrów zapadał się w nadbrzeżne zarośla. Kilka razy udało mi się śledzić go dalej i obserwować w trakcie przemykania między szuwarową roślinnością. Generalnie za dnia nie jest łatwo zobaczyć bączka, choć na pewno łatwiej, niż bąka. Ptak ten prowadzi raczej nocny tryb życia i w świetle dziennym najchętniej się ukrywa.

Bączek w sytuacji zagrożenia rozkłada częściowo skrzydła i z wyprostowaną do granic możliwości szyją wykonuje okrężne ruchy, naśladując trzciny kołyszące się na wietrze. Kiedyś w Internecie pojawił się film przedstawiający bączka, który z powodu problemów
© Saturnina i Artur Homan
Bączek
Bączek - Ixobrychus minutus
zdrowotnych trafił do ludzi i przebywał w dużej klatce, gdzie jednak nie było żadnych roślin, w związku z czym było go doskonale widać. Mimo to stosował swój fortel - nie wiem, czy miał świadomość, że tym razem ta sztuczka zupełnie nie działa. Raczej nie miał, co potwierdza hipotezę, że zachowanie to jest instynktowne. Film pokazywał również, jak niesamowicie wygląda taki wyciągnięty ptak, u którego odcinek od końca dzioba do nasady szyi staje się dłuższy niż od niej do końca palców.

Zamieszkuje porośnięte gęstą roślinnością brzegi rzek, jezior i stawów, a także różnego rodzaju rozlewiska z płatami trzciny lub porośnięte zaroślami wierzbowymi. W przeciwieństwie do baka, unikającego sąsiedztwa człowieka, bączek nie jest tak wymagający i można go spotkać również w obrębie zabudowań. Np. w Warszawie te małe czaple żyją w rezerwacie Jeziorko Czerniakowskie i nad Jeziorkiem Wilanowskim. Po ziemi poruszają się sposobem przypominającym chruściele.

Żywi się drobnymi rybami (uklejkami, jelcami, okoniami, a czasem także niewielkimi szczupakami), owadami (m.in. nartnikami, ważkami), a także mięczakami, drobnymi ssakami i ptasimi jajami. Aktywny za dnia i w nocy, jednak szczyt aktywności przypada wieczorem i o zmierzchu. Podobnie jak bąki, bączki odważnie bronią terytorium przed intruzami, odganiając ich do samej granicy rewiru. Zdenerwowanemu bączkowi czerwienieje dziób i stroszą się pióra na ciemieniu.

Rodzinne życie bączków jest bardziej uporządkowane niż ich większych kuzynów, bąków - ptaki są monogamistami i oboje partnerzy sprawują opiekę nad potomstwem. Bardzo zmienne jest zagęszczenie, które zależy przede wszystkim od wielkości dogodnego środowiska. W dawnej Jugosławii znajdowano miejsca, gdzie gnieździło się 68 par tych małych czapli. Liczba ta zmalała do 8-10, kiedy znaczna część trzcinowiska została wykarczowana.

Bączek
Bączek - Ixobrychus minutus © Paweł Wacławik
Po przylocie z zimowisk (który jest bardzo rozciągnięty w czasie i może trwać od początku kwietnia do końca maja) samce bączków budują w upatrzonym miejscu gniazdo, do którego będą chciały zwabić samicę, wydając mniej donośny niż u bąków głos (szczególnie intensywnie późnym popołudniem i wieczorem). To samo gniazdo może zostać wykorzystane przez samicę do złożenia jaj lub ptaki mogą wznieść w tym celu nową konstrukcję. Jeżeli samcowi nie uda się znaleźć żadnej towarzyszki, opuszcza zbudowane przez siebie gniazdo, które w literaturze angielskojęzycznej funkcjonuje jako „mock-nest”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy „gniazdo-atrapa”. Nie jest to gatunek kolonijny, lecz dwie pary mogą gnieździć się w odległości zaledwie 50 m od siebie, w skrajnych przypadkach odległość ta dochodzi nawet do 10-15 m.
© Marcin Karetta
Bączek
Bączek - Ixobrychus minutus
Średnica gniazda waha się między 25 i 35 cm, a jego wysokość to ok. 20-25 cm. Na jedną konstrukcję zużywanych jest zwykle ok. 250 do 300 łodyg trzciny - cała praca zajmuje ptakom od dwóch do czterech dni. Kopulacji, do której dochodzi na gnieździe, nie towarzyszą żadne dodatkowe gesty. Skomplikowany rytuał związany jest natomiast ze zmianą ptaków na gnieździe - partnerzy zachowują się jakby grozili sobie nawzajem, co chwila podnosząc i opuszczając niewielki czub na głowie, kłapiąc dziobem, strosząc pióra na piersi i grzbiecie. W dalszej części jest już spokojniej - zmieniający wspina się na krawędź gniazda (w przypadku samca w tym momencie dokłada do gniazda nową porcję materiału), a następnie lekko uderza swoim dziobem w dziób wysiadującego, deklarując w ten sposób gotowość do zmiany. Obie płcie mogą się nawzajem karmić podczas wysiadywania. Od początku maja do końca czerwca w gnieździe może pojawić się od 5 do 6 jaj, maksymalnie nawet 9. Wysiadywanie trwa 17-19 dni, a w wyjątkowych przypadkach nawet 24. Do momentu złożenia wszystkich jaj wysiaduje jedynie samica, natomiast później obie płcie się zmieniają. Według literatury domeną samicy jest noc, podczas gdy samiec zajmuje się zniesieniem podczas dnia. Pisklęta karmione przez obydwoje rodziców, którzy dostarczają im pokarm w formie półpłynnej masy. Po 17-18 dniach młode opuszczają gniazdo i kryją się w gęstej roślinności, a po 25-30 dniach uzyskują samodzielność. Istnieje doniesienie o dorosłym ptaku, który 2-4 dniowe pisklęta przenosił ze zniszczonego gniazda do nowego, znajdującego się trzy metry dalej.

Bączki prowadzą koczowniczy i wędrowny tryb życia. Młode po opuszczeniu gniazda mogą przemieszczać się w promieniu ok. 200 km. Cztery lata temu miałem okazję mieć w ręku bączka, który został złapany podczas prac obozu obrączkarskiego w Pawłowicach nad Wisłą. Bardzo możliwe, że był to właśnie młody osobnik odbywający swoją „polęgową włóczęgę”. Nie był zachwycony wystrojem namiotu, w którym go obrączkowano, ale na szczęście nie postanowił powyjmować nam dziobem oczu, więc po zaobrączkowaniu można go było szybko wypuścić). Dorosłe w niewielkich grupach odlatują na przełomie sierpnia i września. Na zimę pozostają w krajach o łagodniejszym klimacie, np. w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Większość europejskich ptaków zimuje we wschodniej Afryce:
Bączki
Bączki - Ixobrychus minutus © Saturnina i Artur Homan
Sudanie, Etiopii, na zachodzie sięgając do Konga i RPA na południu. Z ptaków zaobrączkowanych w Belgii i Holandii tylko niewielka część poleciała dalej na południowy zachód przez Francję i Hiszpanię, natomiast większość udała się na południowy wschód przez Włochy. Są to ptaki niesamowicie wytrzymałe - potrafią pokonać Morze Śródziemne i Saharę w jednym locie bez zatrzymywania się na odpoczynek czy żerowanie. Punktowe obserwacje prowadzone z rozsianych na Saharze oaz świadczą o bardzo intensywnym przelocie bączków. Zazwyczaj lecą w grupach po 5-15 ptaków, choć czasem wielkość takiej migrującej eskadry dochodzi do 40 osobników. Od połowy marca obserwuje się ponownie przelot bączków nad Morzem Śródziemnym - na tereny lęgowe w Europie Środkowej docierają pod koniec kwietnia i w pierwszej połowie maja. Wędrują w nocy, za dnia chowając się w trzcinowiskach lub szuwarach, a przy ich braku również siadają na drzewach. Za spadek liczebności w całej Europie obwinia się głównie coraz bardziej niekorzystne warunki na szlakach migracyjnych (głównie postępujące pustynnienie w Afryce, pozbawiające bączki miejsc odpoczynku). W Warszawie te małe czaple znajdowano czasem martwe w wyniku zderzenia z wysokimi budynkami, m.in. Pałacem Kultury i Nauki.

Zasięg nominatywnego podgatunku bączka, który występuje w Polsce, obejmuje Europę, południowo - zachodnią Syberię, północno-zachodnią Afrykę, Iran i północno-wschodnie Indie. W Europie jest to gatunek ginący. Wielkość całej populacji szacuje się na 37-110 tys. par, z czego najwięcej w Rosji (do 50 tys.), Rumunii (do 20 tys.), na Ukrainie i na Węgrzech (w obu państwach do 6 tys.).

© Saturnina i Artur Homan
Bączki
Bączki - Ixobrychus minutus
© Saturnina i Artur Homan
Bączek
Bączek - Ixobrychus minutus



























W Polsce gnieździ się od 600 do 700 par, najwięcej na Górnym Śląsku, w Dolinie Górnej Wisły, Dolinie Baryczy, Wielkopolskim PN, Dolinie Nidy i Dolinie Tyśmienicy. Dawniej na Jeziorku Czerniakowskim w Warszawie zagęszczenie bączków dochodziło do 5 par na 10 ha całej powierzchni, jednak w ostatnich latach coraz rzadziej obserwuje się tam te czaple. Na Górnym Śląsku jednym z najdogodniejszych siedlisk okazały się zarastające pokopalniane zbiorniki zapadliskowe, gdzie notowano do 20 p./10 ha.

W Polsce jest gatunkiem chronionym.



 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif