• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
 
I znowu w góry Email
Bieszczady - maj 2008

Maj ponownie zastaje mnie w Bieszczadach. Nie byłem tu zaledwie miesiąc a już zdążyłem się stęsknić. Właśnie tutaj mogę odnaleźć tak potrzebną mi przestrzeń i ciszę.

Bieszczady, jak żadne inne miejsce, uczą pokory i dystansu do pasji, która tak nas wszystkich fascynuje i pociąga.

Tak więc znowu siedzę w czatowni i jak zwykle nic się nie dzieje. Podziwiam kwitnące kaczeńce i pierwsze zielone listki na brzozach. Budząca się do życia przyroda działa na mnie refleksyjnie i kojąco. Jest dobrze.

4-tego dnia, jeszcze w zupełnych ciemnościach pojawia się ON. Stary, potężny samiec, którego tropię od 3 lat, a który nigdy nie pozwolił mi się zobaczyć. Spotkanie trwa około 30 minut. Im bardziej zaczyna świtać, tym niedźwiedź staje się bardziej niespokojny. Coraz częściej podnosi głowę i łapie wiatr. W końcu jakaś niewidzialna siła każe mu wstać i wycofać się w leśne ostępy. Jest na tyle widno, że udaje mi się wykonać kilka dokumentalnych fotografii. Niestety na bardzo długim czasie i bardzo wysokim ISO. Marek skręca krótki, kilkuminutowy kawałek na kamerze.

© Grzegorz Leśniewski
Misiek© Grzegorz Leśniewski

Gdy misiek odchodzi, ciągle nie możemy ochłonąć. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem wielkości i siły tego osobnika. Całe spotkanie mocno przemawia do naszej wyobraźni. Już chyba nigdy nie będziemy tak beztrosko tropić tego niedźwiedzia po okolicznych młodnikach i gęstwinach.

© Grzegorz Leśniewski
Misiek© Grzegorz Leśniewski
© Grzegorz Leśniewski
Misiek vs Marek© Grzegorz Leśniewski

Pisząc te słowa znowu siedzę w ukryciu czekając na swojego niedźwiedzia. Jest koniec maja. Na łące pojawiają się już pierwsze storczyki, a komary i gzy stają się coraz bardziej nieznośne. Umilkły dzięcioły. Za to częściej słychać nerwowe nawoływania kozłów. To znak, że sarny już wkrótce powiją swoje młode.

© Grzegorz Leśniewski
Koziołek© Grzegorz Leśniewski
© Grzegorz Leśniewski
Dzięcioł czarny© Grzegorz Leśniewski

Z nadzieją wyglądam kolejnego dnia, nie wiedząc co przyniesie jutro. Kto wie, może przyjdzie mi tu doczekać kolejnej zimy? Nic to. Jak to mawia Marek: „W tym naszym szaleństwie musi być jakaś metoda, bo w przeciwnym razie to ja to wszystko pie......”

© Marcin Stańczyk
W ukryciu© Marcin Stańczyk


<< Magia miłosnej pieśniNareszcie w domu >>
 
zobacz również:
Galeria
Galeria w formie pokazu slajdów
Fotorelacje
Tak naprawdę, nie lubię fotografować (wywiad)
http://www.GrzegorzLesniewski.pl/

wybrane fotografie:
zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

zobacz powiększenie w galerii

Wild Wonders of Europe
Na początku roku 2008, Grzesiek, jako jedyny Polak, zaproszony został do udziału w programie Wild Wonders of Europe (Dzikie Cuda Europy). Wild Wonders of Europe to największe na świecie przedsięwzięcie związane z fotografią przyrodniczą. W ramach projektu przez prawie 2 lata 55 wybitnych fotografów przyrody będzie poznawać i uwieczniać bogactwo natury, ale nie ich rodzimych stron, lecz innych zakątków kontynentu. Ich celem jest ukazanie niezwykłego dziedzictwa natury Europy i rozbudzenie większej troski o jej ochronę. W ramach projektu Grzesiek odbyl dotychczas dwie wyprawy w Alpy Tyrolskie i na Stepy Akermańskie.
 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif